Aktualności

Tu znajdziesz aktualne ogłoszenia parafialne


 Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzone 15 sierpnia, to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele katolickim. W polskiej tradycji znane jest jako święto Matki Bożej Zielnej. Dogmat o wniebowzięciu NMP ogłosił papież Pius XII w 1950 r.

 

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to największy odpust na Jasnej Górze. Na obchody co roku przybywają setki tys. uczestników pieszych pielgrzymek z całego kraju. Biorą w nich udział też pielgrzymi z zagranicy.

 

Kult Maryi Wniebowziętej był w Kościele bardzo żywy i zdecydowanie wyróżniał się wśród innych. Wystawiono tysiące świątyń pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej. Powstało osiem zakonów pod tym wezwaniem. To przekonanie wiernych, że Maryja po śmierci została wraz z ciałem i duszą wzięta do nieba, potwierdził 64 lata temu swoją decyzją papież Pius XII i ogłosił dogmat o wniebowzięciu NMP (dogmat – objawiona, niepodważalna prawda wiary).

 

Do ogłoszenia tego dogmatu miało dojść wcześniej, w czasie trwania Soboru Watykańskiego I (1869-1870), ale jego obrady zostały przerwane z powodu wybuchu wojny prusko-francuskiej w 1870 r.

 

Święto ku czci Maryi wziętej do nieba obchodzone było już w pierwszych wiekach pod nazwą „zaśnięcia Maryi”, potem zastąpiono je Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny. Ok. VI wieku w Konstantynopolu uroczystości ustalono na dzień 15 sierpnia; od następnego stulecia zaczęto je obchodzić i w Europie. Kościoły wschodnie, zachowujące kalendarz starego stylu (juliański) obchodzą święto 13 dni później, czyli 28 sierpnia.

 

W Jerozolimie obchody święta odbywały się w kościele położonym w pobliżu Ogrodu Oliwnego, gdzie znajdował się grób, z którego – jak głoszono – Maryja została wzięta do nieba.

 

Święto Wniebowzięcia zalicza się do najstarszych na ziemiach polskich uroczystości maryjnych. Potwierdzeniem tego jest wybór Najświętszej Maryi Panny na patronkę metropolii gnieźnieńskiej w X w. (Królowa Polski). Największym dziełem polskiej sztuki rzeźbiarskiej jest zaś wykonany w XV w. przez Wita Stwosza ołtarz w Kościele Mariackim w Krakowie – przedstawia scenę zaśnięcia, wniebowzięcia i ukoronowania Matki Bożej.

 

W Kościele katolickim dni poprzedzające uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny są tradycyjnie okresem pielgrzymek do sanktuariów maryjnych, a u unitów i prawosławnych święto Zaśnięcia Maryi poprzedza 14-dniowy post. 15 sierpnia to dzień kulminacji licznych pielgrzymek pieszych, które spotykają się na Jasnej Górze w Częstochowie. Co roku bierze w nich udział ok. 250 tys. pątników z całej Polski.

 

W tradycji ludowej święto 15 sierpnia jest dziękczynieniem za zebrane plony. Tego dnia przynosi się do kościoła do poświęcenia bukiety złożone ze zbóż, warzyw, owoców, kwiatów i ziół. Wokół święta powstało w kulturze polskiej wiele zwyczajów związanych z poświęconymi w ten dzień wiankami uplecionymi ze świeżych ziół, które miały zabezpieczać przed wieloma chorobami.

 

Dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, decyzją komunistycznych władz, przestał być dniem wolnym od pracy w 1955 r. W maju 1989 r. Sejm przywrócił dzień ustawowo wolny od pracy.

 

Największe uroczystości w dniu święta, z udziałem przedstawicieli parlamentu i Episkopatu Polski oraz licznych pielgrzymów, odbywają się na Jasnej Górze w Częstochowie. Ich najważniejszym punktem będzie suma pontyfikalna pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore. Homilię wygłosi metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

 

15 sierpnia jest także rocznicą „Cudu nad Wisłą”, czyli zwycięstwa wojska polskiego nad sowietami w 1920 r. i ocalenia Europy od zalewu bolszewizmu. Czciciele Maryi w Polsce przypisują je szczególnemu wstawiennictwu Matki Bożej. W tym dniu w latach 1923-47 i ponownie od 1992 r. Wojsko Polskie obchodzi swoje święto.


Zmartwychwstanie to nadzieja

Wielkanoc jest pierwszym i najdawniejszym świętem w Kościele. Biskup tarnowski Andrzej Jeż przypomina, że zmartwychwstanie Chrystusa odmieniło życie apostołów, którzy porzucili swoje dotychczasowe życie i ruszyli by głosić Ewangelię.

– Podobnie jest i dzisiaj. Ludzkość po zmartwychwstaniu Chrystusa jest
już zupełnie inna, niż przed tym wydarzeniem – wyjaśnia ordynariusz diecezji. – To jest nowa perspektywa, która otwiera się przed ludzkością, przed każdym człowiekiem. Cała nasza doczesność nie biegnie ku kresowi, śmierci ale otwiera się na szeroką perspektywę zmartwychwstania, wieczności, przyszłości z Bogiem. To jest potęga tajemnicy zmartwychwstałego Chrystusa w naszym życiu – dodaje.

Jak każdej wielkiej uroczystości, tak również i Wielkanocy towarzyszą
liczne symbole. Jednym z nich jest baranek paschalny.

W procesji rezurekcyjnej niesie się figurę zmartwychwstałego Chrystusa.
Umieszcza się ją potem w prezbiterium aż do uroczystości Wniebowstąpienia.

Zapraszamy do wysłuchania życzeń Pasterza naszej diecezji, ks. biskupa Andrzeja Jeża.


Ramowy program rekolekcji szkolnych 2018

Parafia Miłosierdzia Bożego w Dębicy

Środa 21.02.2018

  • 8:30 – 10:00 Nauka dla klas 1-6 Szkoły Podstawowej .
    • Dzieci przychodzą na godz. 8:00 do Szkoły, sprawdzana jest obecność, klasa przechodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.
    • O godz. 10:00 nauczyciel przyprowadza dzieci do Szkoły. Kolejne zajęcia odbywają się wg. planu lekcji.
  • 10:00 – 11:30 Nauka dla młodzieży ZSZ nr 1.
  • 12:00 – 13:30 Nauka dla klas 7 SP i 2-3 Gimnazjum.
    • Zajęcia odbywają się wg. planu lekcji od godziny 8:00.
    • Na godzinę 12:00 klasa przychodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.

Czwartek 22.02.2018

  • 8:30 – 10:00 Nabożeństwo pokutne i spowiedź dla klas 1-6 Szkoły Podst.
    • O godz. 8:00 dzieci przychodzą do Szkoły, sprawdzana jest obecność, klasa przechodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.
    • Klasy 4-6 Spowiedź w górnym Kościele, a następnie dziękczynienie w dolnym Kościele do godziny 10:00.
    • Klasy 1-3 Koncert ewangelizacyjny i uwielbienie w dolnym Kościele.
    • O godz. 10:00 nauczyciel przyprowadza dzieci do Szkoły. Kolejne zajęcia odbywają się wg. planu lekcji.
  • 10:00 – 11:30 Nabożeństwo pokutne i spowiedź dla młodzieży ZSZ nr 1
  • 12:00 – 13:30 Nabożeństwo pokutne i spowiedź dla klas 7 SP i 2-3 Gimnazjum.
    • Zajęcia odbywają się wg. planu lekcji od godziny 8:00.
    • Na godzinę 12:00 klasa przychodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.

Piątek 23.02.2018

  • 8:30 – 10:00 Msza św. z konferencją dla klas 1-6 Szkoły Podstawowej.
    • Dzieci przychodzą na godz. 8:00 do Szkoły, sprawdzana jest obecność, klasa przechodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.
    • O godz. 10:00 nauczyciel przyprowadza dzieci do Szkoły. Kolejne zajęcia odbywają się wg. planu lekcji.
  • 10:00 – 11:30 Msza św. z konferencją dla młodzieży ZSZ nr 1.
  • 12:00 – 13:30 Msza św. z konferencją dla klas 7 SP i 2-3 Gimnazjum.
    • Zajęcia odbywają się wg. planu lekcji od godziny 8:00.
    • Na godzinę 12:00 klasa przychodzi do Kościoła pod opieką nauczyciela.
  • 19:00 Droga Krzyżowa. /Kandydaci do bierzmowania z klas III/

Wielki Post

W Środę Popielcową 14 lutego 2018 r. rozpoczyna się Wielki Post. Zapraszamy do lektury listu pasterskiego metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego na ten czas pokuty i przygotowania do Wielkanocy.

Ukochani Archidiecezjanie!

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1,15). Tak właśnie brzmią pierwsze słowa Chrystusa, jakie św. Marek zawarł w swej Ewangelii. W jakiejś mierze stanowią one jej podstawowe przesłanie.

Mamy zatem najpierw uwierzyć w Ewangelię. Jej zasadniczą treść wyjaśniał nam św. Piotr w swoim Pierwszym Liście, pisząc, że Chrystus „umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby [nas] do Boga przyprowadzić” (1P 3,18a). Został On „wprawdzie zabity na ciele”, ale trzeciego dnia zmartwychwstał, „powołany do życia Duchem” (por. 1P 3,18b). Obecnie „jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali Aniołowie i Władze, i Moce” (1P 3,22).

Ta Ewangelia, czyli Dobra Nowina o zbawieniu, jakiego dokonał Jezus Chrystus, domaga się od nas nie tylko czysto intelektualnego uznania i przyjęcia, ale także zmiany naszego dotychczasowego sposobu myślenia i postępowania. Domaga się zatem wewnętrznego, niekiedy wprost radykalnego nawrócenia. Kiedy więc Chrystus dzisiaj, w Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu, woła do nas: „Nawracajcie się!”, pragnie, abyśmy, po odrzuceniu już na chrzcie „dawnego człowieka” (por. Ef 4,22), konsekwentnie szli drogą Ewangelii.

Drodzy Archidiecezjanie!

Patrząc na prawie już dwa tysiące lat trwające dzieje Kościoła, bez trudu odnajdujemy w nich wspaniałe przykłady ludzi, którzy z całą powagą wzięli sobie do serca Chrystusowe wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. Do ich grona należy Służebnica Boża Hanna Chrzanowska, świecka pielęgniarka, której beatyfikacja będzie miała miejsce już niedługo, w sobotę 28 kwietnia br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Urodziła się w 1902 roku w Warszawie, jednakże większość swojego życia spędziła w Krakowie. Dzieciństwo i młodość przeżyła w okresie zaborów i w czasie pierwszej wojny światowej. Jej powołanie do służby pielęgniarskiej rozwinęło się w okresie międzywojennym. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, zgłosiła się jako wolontariuszka do pracy w Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej działającym pod przewodnictwem abp. Adama Stefana Sapiehy, a następnie uczestniczyła w pracach Polskiego Komitetu Opiekuńczego w Sekcji Pomocy Wysiedlonym jako kierownik działu opieki domowej, później jako przewodnicząca Sekcji Opieki nad Przesiedlonymi i Uchodźcami. Po zakończeniu wojny, w trudnych czasach komunizmu, cały swój czas i wszystkie swoje zdolności poświęcała nie tylko dziełu niesienia pomocy chorym, ale także zawodowej i równocześnie duchowej formacji pielęgniarek.

Praca na rzecz chorych i potrzebujących wyrastała z jej naturalnej wrażliwości na drugiego człowieka, jednakże początkowo bez jakiegokolwiek odniesienia do inspiracji religijnych. Po latach, w swoim Pamiętniku wyznała: „Wzrastałam w atmosferze pomocy drugim. (…) A teraz rzecz ważna, najważniejsza, zasadnicza. Nigdy nie słyszałam – ja, która wzrosłam w atmosferze dobroczynności i dobroci, że się ją pełni dla miłości Boga i z miłości Boga. Nigdy nie powiedziano mi, że mam być dobra z powodu Boga i dla Boga. (…) Były to nakazy obowiązku”. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro wzrastała w domu, który był pozbawiony religijnej atmosfery. „Oboje rodzice – pisała w Pamiętniku – byli wtedy niewierzący: i moja matka (w paszporcie wyznania ewangelicko-augsburskiego) długie lata w mękach ateistycznego pesymizmu i mój ojciec (w paszporcie rzymski katolik) pozytywistyczny wówczas liberał”. Dopiero osobiste spotkanie z ogromem ludzkich cierpień w czasie drugiej wojny światowej sprawiło, że stopniowo zaczęła odchodzić od czysto świeckiego patrzenia na konieczność udzielania pomocy innym. Zaczął dokonywać się w niej wewnętrzny przełom. Wiara w Boga, objawionego nam przez Jezusa Chrystusa, zaczęła coraz bardziej przenikać jej sposób rozumienia sensu swego życia i pielęgniarskiej posługi. Hanna Chrzanowska zaczęła się codziennie modlić, z kolei modlitwa pozwalała jej odkrywać znaczenie Eucharystii. Prawdziwie głęboko zwrot duchowy nastąpił w okresie powojennym, do czego przyczyniły się częste wyjazdy do Tyńca i żywy kontakt z duchowością benedyktyńską, zwłaszcza poprzez uczestnictwo w obchodach Świętego Triduum Paschalnego. Prawda o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, czyli istota przesłania Ewangelii, kazała jej w zupełnie innym świetle spojrzeć na problemy ludzi cierpiących i umierających, z którymi na co dzień spotykała się w swej pracy jako pielęgniarka. Kiedy rok przed śmiercią wygłaszała referat na temat zaangażowania na rzecz osób, które obłożnie chore, częstokroć w opuszczeniu i samotności, przebywały w swych domach, wyznała: „U podstaw koncepcji naszej pracy od samego początku leżał motyw religijny. Pomoc w niesieniu krzyża chorym, a w nich Chrystusowi”. W cierpiącym człowieku dostrzegała rysy cierpiącego Chrystusa, a równocześnie pielęgniarską służbę temu człowiekowi pojmowała jako osobistą odpowiedź na Boże powołanie. To właśnie przekonanie pozwoliło jej powiedzieć: „Fakt naszego wyboru zawodu, nasza akceptacja służby, o ile jesteśmy katolikami, to akceptacja powołania przez Boga”.

Hanna Chrzanowska była inicjatorką opieki pielęgniarskiej, którą – jej zdaniem – należało rozwijać w ramach życia parafialnego. Dlatego też postulowała, aby księża proboszczowie rozszerzali opiekę nad chorymi przebywającymi w domach znajdujących się na terenie ich parafii. W wyniku jej starań wprowadzono możliwość odprawiania Mszy świętych w domach osób obłożnie chorych. Jest rzeczą godną przypomnienia, że w roku 1960, w okresie Wielkiego Postu, wraz z nią odwiedził domy trzydziestu pięciu chorych biskup krakowski Karol Wojtyła. Hannie Chrzanowskiej bardzo zależało także na tym, aby chorzy, oprócz pomocy duchowej i materialnej, mieli również zabezpieczoną pomoc ze strony pielęgniarki przychodzącej do ich domów. Zapoczątkowała zatem ten system pomocy, który dzisiaj nazywamy hospicjum domowym.

Ostatnie lata jej życia były naznaczone osobistym cierpieniem, związanym z chorobą nowotworową. Zmarła 29 kwietnia 1973 roku. Żegnając ją na cmentarzu rakowickim w Krakowie, kardynał Wojtyła powiedział między innymi: „Dziękujemy Ci, Pani Hanno, za to, że byłaś wśród nas; że byłaś taka, jaka byłaś. Dziękują Ci za to opiekunki chorych, siostry zakonne, pielęgniarki, młodzież akademicka – cały Kościół krakowski. Dziękuję Ci za to, jako biskup Kościoła krakowskiego. Byłaś dla mnie ogromną pomocą i oparciem. A raczej dziękujemy Bogu za to, że byłaś wśród nas taka, jaka byłaś – z tą Twoją wielką prostotą, z tym wewnętrznym spokojem, a zarazem z tym wewnętrznym żarem; że byłaś wśród nas jakimś wcieleniem Chrystusowych błogosławieństw z Kazania na Górze; zwłaszcza tego, kiedy mówił: Błogosławieni miłosierni. Dziękujemy Panu Bogu za to życie, które miało taką wymowę, które pozostawiło nam takie świadectwo; tak bardzo przejrzyste, tak bardzo czytelne…”.

Ukochani Archidiecezjanie!

Postać Sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej, a już niedługo Błogosławionej świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, głęboko wpisuje się w obchodzoną w tym roku setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Urodziła się w czasach rozbiorów, przez dwadzieścia lat radowała się wolną Polską, doświadczyła tragedii drugiej wojny światowej, na koniec zmagała się o ducha prawdziwie bratniej miłości w trudnych czasach komunizmu, który usiłował wyrwać wiarę z serc Polaków. Swoim życiem pokazywała, jak nieustannie trzeba zmagać się o utrzymanie w sobie i przekazywanie innym daru wolności. Pod tym względem jest wspaniałym wzorem na dzisiejsze czasy, kiedy to pod hasłami wolności absolutnej pragnie się nas na nowo zniewolić i pozbawić prawdziwej wolności. Nie wolno nam, Drodzy Bracia i Siostry, zapomnieć o słowach św. Pawła Apostoła z Listu do Galatów: „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1). Inaczej mówiąc, bez przyjęcia Chrystusowej Ewangelii nigdy nie możemy być ludźmi prawdziwie wolnymi. Dlatego też zachęcam Was wszystkich do gorącej modlitwy za siebie, a także za naszą Ojczyznę i za Kościół w naszej Ojczyźnie. Niech te intencje wracają często podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żali, wielkopostnych rekolekcji, pielgrzymowania do kościołów stacyjnych, a także w osobistym, codziennym różańcu. Zachęcam Was, Najmilsi, do licznego udziału w Jubileuszowej Nowennie związanej ze stuleciem odzyskania niepodległości, podczas której pod patronatem wielkich błogosławionych i świętych Ziemi Krakowskiej przez dziewięć miesięcy – od lutego do października tego roku – będziemy się modlić w najrozmaitszych sprawach dotyczących naszego życia rodzinnego, społecznego i narodowego. Pragniemy wspólnie prosić Boga, abyśmy skarb wolności, którym dane jest nam obecnie się radować, potrafili zachować w sobie i przekazać go przyszłym pokoleniom Polaków.

Na głębokie przeżywanie Wielkiego Postu, czasu nawrócenia, modlitwy, jałmużny i pokuty, a także na modlitwę w intencji naszej Ojczyzny i na jak najlepsze przygotowanie się do beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej, z serca Wam wszystkim, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię

+ Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski


Dlaczego świętujemy Matki Bożej Gromnicznej?

Kościół katolicki obchodzi 2 lutego święto Ofiarowania Pańskiego. W polskiej tradycji bardziej znane jest jako święto Matki Boskiej Gromnicznej, gdyż tego dnia święci się świece. Wiecie, jaka jest jego tradycja?

Święto Ofiarowania Pańskiego wprowadził papież Gelazy I (zm. 496 r.). Jest ono nawiązaniem do ewangelicznego opisu ofiarowania Jezusa.
40 dni po Jego narodzinach Maryja i Józef zanieśli dzieciątko do świątyni w Jerozolimie, by zgodnie z prawem mojżeszowym ofiarować Je Bogu w hołdzie dziękczynienia za darowanie Izraelitom życia podczas przejścia przez Egipt Anioła Zniszczenia. Przebywający wtedy w świątyni starzec Symeon rozpoznał w Jezusie Mesjasza.
Święto to zamyka cykl świąt Bożego Narodzenia. W kościołach rozbiera się tego dnia żłóbki, a w domach choinki, przestaje się śpiewać kolędy, kończy się okres wizyt duszpasterskich w domach.
Tego dnia przynosi się do kościołów do poświęcenia świece woskowe, które następnie niesie się w procesji. Są one symbolem człowieczeństwa Syna Bożego, a także symbolem wiary, nadziei i miłości, z jakimi chrześcijanin powinien podążać za Chrystusem.
Świece te nazywane są gromnicami i od nich też pochodzi potoczna nazwa święta – Matki Boskiej Gromnicznej. Z kolei nazwa świecy związana jest z przypisywaną jej mocą odwracania gromów. W kościołach zapala się je podczas mszy św. i innych nabożeństw, np. przy udzielaniu sakramentów świętych (z wyjątkiem sakramentu pokuty), na procesjach i w czasie innych ceremonii liturgicznych.
Powszechne przekonanie o mocy ochronnej gromnicy związane było z wiarą w patronat i opiekę Matki Bożej jako pośredniczki między ludźmi a Bogiem, zdolnej do wyjednywania łask. Aby sobie zapewnić stałą opiekę Najświętszej Marii Panny, gromnicę umieszczano w domach zwykle nad łóżkiem. Zapalano ją też przy konających.
W święto Ofiarowania Pańskiego Kościół obchodzi też Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Hasło tegorocznego to „osoby konsekrowane świadkami miłosierdzia”. Dzień ten ustanowił papież Jan Paweł II w 1997 r. Papież Franciszek ogłosił rok 2015 Rokiem Życia Konsekrowanego, który kończy się w uroczystość Matki Bożej Gromnicznej.
Podczas Eucharystii w święto Ofiarowania Pańskiego biskupi diecezjalni modlą się wraz z osobami życia konsekrowanego w ich intencji. W tym dniu siostry zakonne i zakonnicy podczas mszy św. odnawiają śluby zakonne: czystości, posłuszeństwa i ubóstwa.
Ustanawiając ten dzień, Jan Paweł II zwrócił uwagę, że ofiarowanie Syna Bożego, którego symbolem jest przyniesienie Go do świątyni, jest wzorem dla wszystkich, którzy poświęcają swe życie Bogu. Podkreślił to mówiąc: „Ofiarowanie Jezusa staje się wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia dla tych, którzy powołani są, aby odtworzyć w Kościele i w świecie, poprzez rady ewangeliczne charakterystyczne przymioty Jezusa, dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo”.

Bp Andrzej Jeż z wizytą duszpasterską w Republice Środkowoafrykańskiej i Kamerunie

 

Na zdjęciu biskup nominat Mirosław GucwaNa zdjęciu biskup nominat Mirosław Gucwa

Święcenia biskupie ks. Mirosława Gucwy, jubileusz pracy misyjnej  tarnowskich misjonarzy oraz poświęcenie kościoła i szkoły – to główne punkty wizyty duszpasterskiej biskupa Andrzeja Jeża w Afryce. Kilkuosobowa delegacja udała się do Republiki Środkowoafrykańskiej w czwartek, 25 stycznia.

W tym roku przypada 30-lecie misyjnej posługi tarnowskich kapłanów w  Republice Środkowoafrykańskiej. Pierwszym duchownym, który rozpoczął  głoszenie Ewangelii w Bimbo był ks. Józef Ziobroń.  W ciągu 30 lat  dwudziestu czterech kapłanów diecezjalnych wyjechało na misje do Republiki Środkowoafrykańskiej, by głosić Ewangelię i pomagać  tamtejszym mieszkańcom, często ratując ich życie. Aktualnie w Republice Środkowoafrykańskiej jest  dwunastu kapłanów z diecezji tarnowskiej.

„30 lat to ogromny wysiłek duszpasterski naszych księży, którzy pokonują tysiące kilometrów, by sprawować sakramenty. To także działalność charytatywna prowadzona dzięki wsparciu diecezji tarnowskiej. Najbardziej znanym projektem jest szpital w Bagandou, gdzie od niespełna 10 lat ratuje się życie dzieci i dorosłych. Natomiast od 2000 roku w Bimbo udzielana jest pomoc dla sierot, którym  m.in. misjonarze finansują edukację i posiłki” – mówi ks. Krzysztof Czermak, dyrektor Diecezjalnego Dzieła Misyjnego i były misjonarz w  Republice Środkowoafrykańskiej.

Podczas podróży misyjnej biskup tarnowski Andrzej Jeż odwiedzi  szpital w Bagandou i poświęci kościół, który powstał tuż obok tego ośrodka medycznego. Świątynię wybudował tarnowski misjonarz ks. Mieczysław Pająk. Dotychczasowa kaplica – również ze względu na stan techniczny – nie spełniała warunków ośrodka kultu, w którym sprawuje się Eucharystię.

Istotnym punktem pobytu w Afryce będzie udział w święceniach biskupich tarnowskiego misjonarza ks. Mirosława Gucwy. Bp Andrzej Jeż będzie jednym z konsekratorów. Uroczystość odbędzie się 11 lutego br. w katedrze w Bouar. „Biskup nominat Mirosław Gucwa głosi Ewangelię w Republice Środkowoafrykańskiej od 1992 r. Jest pierwszym tarnowskim misjonarzem, który został biskupem w Afryce. Jego nominacja to w ocenie tamtejszego kardynała Dieudonné Nzapalainga  docenienie Kościoła tarnowskiego za misyjne zaangażowanie” – dodaje  ks. Czermak.

Biskup tarnowski Andrzej Jeż poświęci także szkołę dla dzieci głuchoniemych i niepełnosprawnych w Bertoua w Kamerunie. To dzieło prowadzone jest przez tarnowską misjonarkę Ewę Gawin, której pomagają Małgorzata Pietrucha i Magdalena Słowik. „Uczy się tam ok. 130 niepełnosprawnych, zwłaszcza głuchoniemych dzieci. Przed szkołą stoi wiele wyzwań – potrzeba wykwalifikowanych wychowawców, a w perspektywie budowa internatu” – podkreśla ks. Krzysztof Czermak, który również udaje się do Afryki.

Misyjna podróż duszpasterska biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża potrwa do połowy lutego.


Uroczystość Bożego Narodzenia wywodzi swój początek z Jerozolimy. Ustalił się tam zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego o ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą. W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Kronikarz rzymski, Filokales, w swoim kalendarzu pod rokiem 354 zaznacza: Natus Christus in Betleem Judeæ (Narodził się Chrystus w Betlejem Judzkim). Z tego także czasu mamy fragment homilii papieża św. Liberiusza (+ 366) na Boże Narodzenie. Najdawniejsza wzmianka o tym święcie w Kościele syryjskim pochodzi od św. Jana Chryzostoma. W swoim kazaniu z dnia 25 grudnia 380 roku tenże święty jako młody wówczas kapłan oznajmia wiernym z radością, że po raz pierwszy będzie w antiocheńskiej katedrze obchodzone to święto. Z tej właśnie uroczystości zachowało się jego kazanie. W tymże wieku IV uroczystość Bożego Narodzenia spotykamy w Jerozolimie, w Antiochii, w Konstantynopolu, w Rzymie i w Hiszpanii.
Po Mszy świętej, odprawionej w Betlejem o północy, powracano do Jerozolimy i odprawiano drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania Pańskiego. Wreszcie, aby dać pełny upust radości, odprawiano w godzinach południowych trzecią Mszę świętą w kościele katedralnym. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Odprawiano tam nocą pasterkę przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej; drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał rezydencję swoją przedstawiciel cesarza wschodniego; trzecią zaś koło południa w bazylice św. Piotra.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki Kościoła. Pamiątką jest dzisiejsza Pasterka. Już pierwsze słowa inwitatorium wprowadzają nas w nastrój tajemnicy: „Chrystus narodził się nam. Oddajmy Mu pokłon”. Nie mniej radosnym akordem brzmią czytania i responsoria. Kościół wyraża tak wielką radość z narodzenia Pana Jezusa, że przez osiem dni (oktawa) obchodzi tę uroczystość. To jedna z dwóch istniejących w obecnym kalendarzu liturgicznym oktaw – drugą jest Oktawa Wielkanocy.

Narodziny ChrystusaChrystus narodził się w Betlejem Judzkim.Jest bowiem jeszcze Betlejem, leżące w Galilei, w pobliżu Nazaretu (12 km na północ), dzisiaj Beit Lahm, wymieniane już w księgach: Jozuego (Joz 19, 15) i Sędziów (Sdz 12, 8. 10). Betlejem Judzkie natomiast leży ok. 8 km na południe od Jerozolimy. Wymieniane jest również kilkanaście razy w Starym Testamencie oraz w dokumentach pozabiblijnych. W Betlejem urodził się i został namaszczony na króla Izraela Dawid. Dlatego św. Łukasz nazywa Betlejem „miastem Dawidowym” (Łk 2, 4-5). Miasto liczy obecnie kilkanaście tysięcy ludzi, przeważnie Arabów. Za czasów Pana Jezusa osada liczyła ok. 1000 mieszkańców. Betlejem leży na wysokości 770 m na dwóch wzgórzach, otoczonych malowniczymi dolinami.
Według świadectwa bardzo wczesnego, bo z wieku II (św. Justyn) Pan Jezus narodził się w grocie skalnej. Dzisiaj jeszcze można je spotkać na zboczu gór, ogrodzone na zewnątrz murem z małą bramą i oknem, gdzie wewnątrz żyje cała uboga rodzina wraz z inwentarzem. Św. Hieronim (+ ok. 420) zamieszkał na stałe w Betlejem w pobliżu groty narodzenia, gdzie założył klasztor. Pisze on, że cesarz Hadrian w wieku II na miejscu narodzenia Pańskiego wprowadził kult bożka Adonisa. To trwało ok. 180 lat. Dopiero cesarzowa św. Helena w 326 roku nad grotą Narodzenia Pana Jezusa wystawiła bazylikę. Biskup Euzebiusz z Cezarei (+ 340) pisze o tym jako pierwszy. W roku 333 opisał tę bazylikę pielgrzym z francuskiego miasta Bordeaux. Kiedy zaś świątynia uległa spaleniu, cesarz Justynian I jeszcze piękniej ją odbudował (w. VI). Pewne zmiany wprowadzili do bazyliki krzyżowcy i taką pozostała po nasze czasy.
Grota narodzenia znajduje się pod prezbiterium. We wnętrzu groty są dwa ołtarze: jeden jest na miejscu narodzenia. Pod nim można oglądać gwiazdę z napisem łacińskim: Hic de Maria Virgine Christus natus est (Tu z Maryi Panny narodził się Chrystus). Drugi ołtarz stoi na miejscu żłóbka, który przeniesiony został według podania do Rzymu do bazyliki Matki Bożej Większej. Przy ołtarzu żłóbka katolicy odprawiają w dzień i w noc Msze święte o Bożym Narodzeniu.
Jak świadczą o tym gwiazda i napis, miejsce to należało kiedyś do katolików. Jednak w roku 1634 sułtan Murat IV przyznał wszystkie miejsca święte w Palestynie prawosławnym Grekom. Wprawdzie dzięki interwencji państw katolicy odzyskali ponownie prawa do tychże miejsc, ale w wieku XIX, kiedy Rosja carska pokonała Turków, miejsca święte, także grotę narodzenia Chrystusa, oddała ponownie prawosławnym Grekom.

Narodziny ChrystusaTajemnica Bożego Narodzeniakryje prawdę o tym, że Syn Boży stał się człowiekiem, aby w ciele ludzkim dokonać zbawienia rodzaju ludzkiego za grzech Adama i za grzechy jego potomków: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. Nie przestając być Bogiem, Syn Boży stał się człowiekiem. Jako Bóg jest wieczny, nieskończony, wszechobecny i wszechmocny. Jako człowiek jest ograniczony czasem, przestrzenią i mocą. Jako Bóg jest Panem śmierci. Jako człowiek jest jej poddany.
Przez unię osobową (hipostatyczną) Syn Boży połączył w sobie dwie natury: Boską i ludzką, tak że zachowały one swoją odrębność w swojej Osobie Bożej. W swojej naturze Bożej Syn Boży, Słowo odwieczne, nie miał nigdy początku, jest wieczny. W naturze swojej ludzkiej, którą przyjął z dziewiczego ciała Maryi, rozpoczął istnienie w pierwszym roku naszej ery i otrzymał imię Jezus.
Na soborze w Chalcedonie w 451 roku, występując przeciwko Eutychesowi, jeszcze dokładniej określono, na czym polega tajemnica wcielenia i narodzenia Syna Bożego: „Wyznajemy wszyscy jednozgodnie, że jeden i ten sam jest Jezus Chrystus, pełen i doskonały również w człowieczeństwie. Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek – z ciałem i duszą rozumną. Współistotny z Ojcem według Bóstwa i współistotny z nami, ludźmi, według człowieczeństwa… Przed wiekami zrodzony z Ojca według natury Bożej, w ostatnich zaś czasach zrodzony jako człowiek dla naszego zbawienia przez Maryję Dziewicę, Bożą Rodzicielkę…”.

Ze świętami Narodzenia Pańskiego wiąże się bardzo wiele zwyczajów:

Żłóbek. Podanie głosi, że żłóbek Pana Jezusa został już w wieku V przeniesiony z Betlejem do Rzymu i umieszczony w bazylice Matki Bożej Większej. Na tę pamiątkę co roku pasterkę odprawiano w Rzymie w tymże kościele przy żłóbku Chrystusa. Najpierw we Włoszech w uroczystość Bożego Narodzenia zaczęto wystawiać żłóbki na tle grot, dołączając do figur Świętej Rodziny aniołów i pasterzy. Jednak do rozpowszechnienia zwyczaju budowania żłóbków i szopek najbardziej przyczynił się św. Franciszek i jego synowie duchowi. Najsłynniejsze są szopki toskańskie, sycylijskie i neapolitańskie. W Polsce głośne są szopki krakowskie, prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej. Co roku urządza się ich wystawę na Rynku Głównym w Krakowie przy pomniku Adama Mickiewicza.
Jasełka. Od żłóbków łatwo było przejść w średniowieczu do przedstawień teatralnych: początkowo odprawianych po kościołach w formie bardzo prostej jako ilustracja tekstów ewangelicznych, aż po bogato rozbudowane sceny teatralne. Misteria te cieszyły się zawsze wielkim powodzeniem. W wieku XVIII rozpowszechnił się na dworach zwyczaj urządzania jasełek kukiełkowych.
Kolędy. Ten obyczaj wywodzi się od rzymskich kolęd styczniowych, związanych ze świętem odradzającego się słońca. W swej pierwotnej szacie było to życzenie pomyślności w domu i w gospodarstwie. Nie ma narodu katolickiego, który by nie miał własnych kolęd. Gdyby je zebrać wszystkie w całości, powstałoby kilka pokaźnych tomów o bardzo bogatej treści i melodii. Polska należy do krajów, posiadających w swoim dorobku kulturalnym i folklorystycznym ponad 500 kolęd, co stanowi swoisty rekord.
Choinka. Zwyczaj to dawny, pochodzący jeszcze z czasów pogańskich, a rozpowszechniony zwłaszcza wśród ludów germańskich. W dniach przesilenia: zimy i nocy, kiedy to dnie stawały się coraz dłuższe, zawieszano u sufitu mieszkań gałązki: jemioły, jodły, świerku czy sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął jako zapowiedź i znak, jako typ i figurę Jezusa Chrystusa. On był dla rodzaju ludzkiego prawdziwym rajskim drzewem żywota. Na drzewie krzyża dokonał On naszego zbawienia. Na drzewku zawieszamy światła, gdyż Chrystus tak często siebie nazywał światłem. Zawieszamy na drzewku łakocie i ozdoby, aby w ten sposób przypomnieć dobrodziejstwa odkupienia. Zwyczaj ten rozpowszechnił się dzisiaj niemal na całym świecie. W święta Bożego Narodzenia wystawia się choinki w kościołach i w domach, na placach i w oknach wystawowych.

Narodziny ChrystusaŻyczenia i podarki. W wielu krajach jest to tak powszechny zwyczaj, że na jednego mieszkańca przypada przeciętnie kilkanaście kart świątecznych z życzeniami. Posyła się je nawet najbliższym sąsiadom. Łącznie w całym świecie liczba kart świątecznych dochodzi do miliardów. Nie mniej powszechny jest zwyczaj obdarowywania się w święta Bożego Narodzenia prezentami. Zwyczaj to bardzo dawny, sięgający czasów starożytnych, który łączono z nowym rokiem. Jest to piękny symbol zbratania i miłości. Największy powód do radości mają w święta Bożego Narodzenia dzieci. Chrystus bowiem zjawił się w postaci dziecka. Dlatego przede wszystkim dzieci czekają na podarki i prezenty gwiazdkowe.
Zwyczajem świąt Bożego Narodzenia jest również składanie sobie wzajemnie wizyt. Dawniej, gdy święta trwały kilka dni, w pierwszym dniu dobry obyczaj nakazywał spędzać je w zaciszu domowym wśród najbliższych. Dopiero w drugi dzień Świąt szło się w odwiedziny do krewnych i przyjaciół.
Wigilia. Przyjęła się w Polsce w wieku XVIII, stała się powszechną tradycją w wieku XX. Stół zaścielał biały obrus, przypominający ołtarz i pieluszki Pana, pod nim układano siano – dla przypomnienia sianka, na którym spoczywało Boże Dziecię. Jeśli ktoś z rodziny w tym roku przeniósł się do wieczności, zostawiano i dla niego pełne nakrycie. Wierzono bowiem, że w tajemnicy świętych obcowania dusze naszych bliskich w tak uroczystej chwili przeżywają radość Bożego Narodzenia wraz z nami. Dawano również osobną zastawę dla gościa, który w wieczór wigilijny mógł się przypadkowo zjawić. Tego bowiem wieczoru nie mógł nikt być samotny czy głodny. Zwyczajem było również, że cały dzień obowiązywał post ścisły. W czasie wigilii dawano tylko potrawy postne, w liczbie nieparzystej, ale tak różnorodne, by były wszystkie potrawy, jakie się zwykło dawać w ciągu roku. Pan domu lub najstarszy rozpoczynał wieczerzę modlitwą. Potem czytano opis narodzenia Pańskiego z Ewangelii św. Łukasza (rozdz. 2). Następnie po krótkim przemówieniu każdy z domowników brał opłatek do ręki i wspólnie składano sobie życzenia. Z tej okazji także przepraszano się wzajemnie i darowywano sobie urazy.
Opłatek jest symbolem Eucharystii, Chleba anielskiego, który w Pasterce wszyscy przyjmują. Tak więc Chrystus narodzony jednoczy wszystkich swoich wyznawców. Opłatek, być może, pochodzi od eulogiów pierwszych wieków, czyli od chlebów błogosławionych w czasie Mszy świętej, jak to jest w zwyczaju jeszcze dzisiaj u prawosławnych.
Po złożeniu sobie życzeń uczestnicy wigilii zabierają się do uczty, po której każdy udaje się do choinki, pod którą znajduje dla siebie prezent gwiazdkowy. Ucztę kończą kolędy, które śpiewa się do Pasterki. Dla podkreślenia, że zwierzęta były również obecne przy Bożym Narodzeniu i spełniały swoją rolę, karmiło się je opłatkiem kolorowym dla odróżnienia od białego, którym dzielili się ludzie. Panowało również w Polsce przekonanie, że zwierzęta w tę błogosławioną noc raz w roku mają przywilej mówić do siebie ludzką mową.

W Kościele katolickim rozpoczyna się adwent – oczekiwanie na Boże Narodzenie

 

W Kościele katolickim rozpocznie się w niedzielę adwent 2017 – czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. W świątyniach odprawiana będzie poranna msza św., tzw. roraty, na które wierni idą z lampionami; pojawią się wieńce i cztery świece odpowiadające czterem tygodniom adwentu.

Zmieni się też kolor szat księży odprawiających msze św. – aż do świąt będą one fioletowe. W czasie adwentu śpiewana jest pieśń „Marana tha” – „Przyjdź, Panie Jezu”.

CO TO JEST ADWENT? I JAK ZROBIĆ WŁASNY KALENDARZ ADWENTOWY?

ADWENT – SYMBOLE I ZWYCZAJE

W każdą kolejną niedzielę w kościele zapalana będzie świeca – ma ona jasny kolor, często zdobi ją biała wstążka i zielona gałązka; w kościołach umieszczana jest przy ołtarzu.

KIEDY ROZPOCZYNAJĄ SIĘ RORATY I ILE TRWAJĄ?

ŚWIECE ADWENTOWE

Pierwsza świeca symbolizuje przebaczenie grzechu nieposłuszeństwa Adamowi i Ewie przez Boga; druga – wiarę patriarchów narodu izraelskiego w dar Ziemi Obiecanej. Trzecia to symbol radości króla Dawida świętującego przymierze z Bogiem. W czwartą niedzielę adwentu palą się już wszystkie cztery świece. Ostatnia symbolizuje nauczanie proroków, którzy zapowiadają przyjście Mesjasza i jego królestwa.

ADWENT TO RORATY

Świece i lampiony przynoszą też wierni na godz. 18.00 na wieczorne roraty.
Świeca roratnia, tzw. roratka, jest zazwyczaj biała i ma niebieskie elementy symbolizujące matkę Jezusa, Maryję – może to być jej wizerunek, niebieskie kwiaty czy lilijki. Świece i lampiony w liturgii adwentowej wyrażają czuwanie, oczekiwanie; światło jest wyrazem radości z bliskiego przyjścia Jezusa.

W TYM ROKU ADWENT JEST WYJĄTKOWO KRÓTKI

Z adwentem związany jest też zwyczaj wieszania w domach wieńca adwentowego, który ma przypominać wiernym o zbliżających się świętach. Gałązki z igliwiem w wieńcu symbolizują świąteczną choinkę, a cztery świeczki – cztery tygodnie adwentu. Świece zapala się podczas wspólnych modlitw i posiłków.

KALENDARZ ADWENTOWY

W niektórych domach dzieci przygotowują na ten czas kalendarz adwentowy – w ponumerowanych miejscach kalendarza ukryte są drobne rzeczy, np. słodycze; dzieci przybliżają się do świąt, co dzień odkrywając jedną niespodziankę.

ADWENT – HISTORIA I GENEZA

W przeciwieństwie do Wielkiego Postu adwent nie ma charakteru wyłącznie pokutnego. Niegdyś w Kodeksie Prawa Kanonicznego był zapis, że w czasach zakazanych katolikom zabaw hucznych nie wolno urządzać, a za ten czas uznawano Wielki Post i adwent. Teraz Kościół katolicki uznaje adwent za czas radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa i zakazu takiego nie ma. Jednak na wielu portalach katolickich przypomina się młodym ludziom, by nie ignorowali ascetycznego wymiaru adwentu, bo przygotowanie do Bożego Narodzenia ma charakter duchowy i chodzi w nim o nawrócenie i odnowę moralną. W tym też celu Kościół prowadzi rekolekcje adwentowe, kończące się zazwyczaj spowiedzią.

Słowo „adwent” pochodzi z języka łacińskiego „adventus„, które oznacza przyjście. Dla starożytnych Rzymian oznaczało oficjalny przyjazd Cezara. W okresie wczesnego chrześcijaństwa określenia tego używano na oznaczenie podwójnego przyjścia Chrystusa: jako wcielenia człowieka i jako sędziego w chwale – na końcu świata.

Pierwsza wzmianka historyczna o adwencie znajduje się w dekrecie Synodu w Saragossie (Hiszpania) w 380 roku. Natomiast najstarsze ślady obchodów odnajdujemy w Hiszpanii i Galii w IV wieku. Miał on tam charakter pokutny, związany z postem, abstynencją małżeńską oraz skupieniem. Dopiero od V wieku ten okres traktowano jako przygotowanie wiernych do świąt Bożego Narodzenia.

Na wzór Wielkiego Postu Adwent trwał w niektórych regionach 40 dni, stąd też był określany jako czterdziestnica – rozpoczynał się od św. Marcina 11 listopada i trwał do Bożego Narodzenia. Dopiero od czasów papieża Grzegorza Wielkiego (540-604) obejmuje cztery niedziele przed Bożym Narodzeniem i jest liturgicznym przygotowaniem na przyjście Chrystusa, bez praktyk pokutnych. Adwent we współczesnej liturgii powinien mieć wymiar duchowy. W tym też celu Kościół prowadzi rekolekcje, kończące się zazwyczaj spowiedzią.